Autor Wiadomość
dominik
PostWysłany: Śro 16:43, 17 Gru 2008    Temat postu:

Generali - JAH 2:3 (1:0)


Skład:
Paweł - Carlito, Mikoś, Dominik - Bartek, Robert - Hubert, Toluś

było tak: 1:0 1:1 2:1 2:2 i w 36 minucie 2:3

Zagrać w meczu w którym przegrywający odpada to wyjątkowe i nowe dla nas uczucie. Stres mimo niewielkiej rangi tego spotkania (amatorska gra) bardzo duży. Widać to było gołym okiem wśród nas.
Trafiły na siebie drużyny o bardzo podobnych umiejętnościach i ogromnej woli walki. Żadna z drużyn nie chiała się otworzyć, choć częściej przebywaliśmy na połowie przeciwników to JAH bronił z niesamowitą konsekwencją. Za każdym razem gdy piłkę dostawał Toluś atakowało go dwóch obrońców. Bramki jakie straciliśmy były wynikiem błędów indywidualnych, ale trudno rozwodzić sie nad czyjąś winą. Dla żartu tylko napiszę że mimo że nie jestem zadowolony ze swojego występu, przy każdej bramce straconej znajdowałem się ławce rezerwowych Smile

W końcówce przycisneliśmy ich bardzo, strzelając m.in w słupek 10 sekund przed końcem spotkania (Carlito) ale ze zwycięstwa cieszył się JAH. Szczerze im gratulujemy, żałując że nie był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie.

I co najważniejsze - w szatni długo dyskutując o meczu - rozmawialiśmy tylko pozytywnie.
Robert
PostWysłany: Pon 23:43, 15 Gru 2008    Temat postu:

Dominik nieźle wykombinowałeś z Bartkiem ,szóstka za pomysł Smile
Paweł nie daj sobie wyłupać tego oka ,trzymam kciuki za szybko i bezboleśnie Smile
Powiem tak ,po prostu nie możemy przegrać tego meczu, jak zagramy tak jak w sobotę ,zostanie z Jaha tylko popiół i zgliszcza Smile
DZIKU
PostWysłany: Pon 19:29, 15 Gru 2008    Temat postu:

ALE Napisałeś grubo,Dominik,,Paweł-"operacja",conajmniej jakby mi amputowali mózg,,,,heheheheh..a "ONI"tylko wyciągną oko Shocked przepłukaja w spirytusie i jak im wejdzie z powrotem to spróbują włożyć heheheheh...a teraz na poważnie PANOWIE sytuacja trochę ciężka się pojawiła ze względu na kontuzje,(dawid WYJAZD) ale cóż..ktoś wykrakał....żeby nam tak nie było z górki Twisted Evil JUTRO MĄDRZE i KONSEKWENTNIE a JESTEM PEWNY że 3 punkty dla NAS....Wiadomo że w perspektywie jeszcze dwa środowe mecze ale jutro trzeba zostawić też troche potu na gumie hihihihihi Wink TRZYMAM CHŁOPAKI KCIUKI i BARDZO PROSZĘ DAJCIE MI ZARAZ ZNAĆ ILE ICH ŁUPNELIŚ Razz CIE......PZDR dziku
Carlito
PostWysłany: Pon 18:31, 15 Gru 2008    Temat postu:

Ja jak co powinienem tam być jusz od 18 , Joshi jak potrzebujesz transportu to możemy sie umuwic tak jak ostatnio jak co to daj znac , ja będe wyruszał koło 17
Carlito
PostWysłany: Pon 18:28, 15 Gru 2008    Temat postu:

Dobra a jak sprawa wyglonda z bramkarzem , bo niewiem czy mam sie jakoś przygotowyać , załatwił kogoś Joshi???
dominik
PostWysłany: Nie 22:39, 14 Gru 2008    Temat postu:

Przypadek Bartka - naliczyłem że wystąpił na boisku grając z nami w 6 meczach, przy 7 wymaganych przez Mirona.
Zająknąłem głośno, przeklinając brak zmysłu przewidywania w czasie rozgrywek. Że też nie wpisaliśmy go do jakiegoś protokołu, choćby ze Zbieraniną kiedy był za granicą w ostatnim meczu wiedząc że czekają nas play-offy i Bartek jako zawodnik drużyny będzie z nami grał !!!

No ale od czego ma się rozumek !!! HAHAHA w październiku dostaliśmy walkowera od bodajże KPPM, a co najważniejsze - Miron zabronił nam przychodzić ponieważ chciał sobie odegrać zaległy mecz (notabene o czym pamiętam wisi nam 40 minut gry na boisku Grzegórzek hehe).
A więc to jest brakujący 7 mecz Bartka !!!

Bartek może z nami zagrać we wtorek z JAHem hip hip hura !!!
dominik
PostWysłany: Nie 13:58, 14 Gru 2008    Temat postu:

Mamy ostateczną odpowiedź skonsultowaną z najwyższymi władzami ligi futsalowej: pozwalają na zmianę w bramce pod warunkiem że znajdziemy zawodnika który nie bronił w lidze futsalowej w minionym sezonie (żadnej lidze rzecz jasna). Dlatego Rafał odpada.

Dopadłem Mikosia i ma kogoś - jest szansa że będzie dzisiaj na sparingu i we wtorek. Musimy wygrac we wtorek bo wtedy w finale wszystko sie może zdażyć.

I może przyjdzie na sparing Bartek który uporał się z obroną. Każda para nóg się przyda.
Carlito
PostWysłany: Nie 13:49, 14 Gru 2008    Temat postu:

A jak mogą być osoby z innych drurzyn to może Cięciwa?
Carlito
PostWysłany: Nie 13:47, 14 Gru 2008    Temat postu:

Tylko pytanie co na to drurzyny przeciwne czy ktoś sie o to niebędzie szczepił i żeby niebył jakiegos walkowera , wiesz o co mi chodzi bo rurznie ludzie reaguja na takie żeczy
dominik
PostWysłany: Nie 13:46, 14 Gru 2008    Temat postu:

Skontaktowałem się z Rafałem z Grębałowa - jest chętny do pomocy.

Skontaktowałem się z Mironem i czekam na ostateczną odpowiedź.



Mamy ostateczną odpowiedź skonsultowaną z najwyższymi władzami ligi futsalowej: pozwalają na zmianę w bramce pod warunkiem że znajdziemy zawodnika który nie bronił w lidze futsalowej w minionym sezonie (żadnej lidze rzecz jasna). Dlatego Rafał odpada.

Dopadłem Mikosia i ma kogoś - jest szansa że będzie dzisiaj na sparingu i we wtorek. Musimy wygrac we wtorek bo wtedy w finale wszystko sie może zdażyć.
dominik
PostWysłany: Nie 13:43, 14 Gru 2008    Temat postu:

Marjan - odnowiła mu się kontuzja kolana (to kolano od stabilizatora)

Co do bramkarza - nieuczciwe byłoby rzucanie nam kłód pod nogi w sytuacji kiedy drużyna posiada I i II bramkarza (odpowiednio Paweł i Ja) i obaj mogą przedstawić zaświadczenia lekarskie o niezdolności do gry. W dodatku każdy wie że to nie ściema tylko poważne sprawy zdrowotne.
Zabawa zabawą ale równe szanse muszą być. O zawodnika z pola bym się nawet nie zająknął.
Carlito
PostWysłany: Nie 13:31, 14 Gru 2008    Temat postu:

No to sytuacja jest nieciekawa a co wogule sie stało z Marjanem , kurde wszystko zaczyna sie komplikować , odnośnie bramkarza to przeciesz Miron muwił że trzeba miec rozegrane conajmniej 7 meczy?
dominik
PostWysłany: Nie 13:20, 14 Gru 2008    Temat postu: Play-Off Mecz z JAHem

No nie wiem kto większe szczęście - my czy JAH

nieciekawa sytuacja przed meczem z JAHem

obecni:
Robert
Dominik
Mikołaj
Hubert
Toluś
Carlito

NIEOBECNI !!!
Paweł (operacja)
Dawid (urlop)
Michał (kontuzja)


Od Mirona dostaliśmy zgodę na zatrudnienie w trybie awaryjnym bramkarza (sensowne i sprawiedliwe - nawet na mistrzostwach świata jest taka mozliwość). Przy większej ilości osób w polu (Michał i Dawid) na bramce stanąłby w ostateczności Carlito lub ja (rekonwalescent po złamaniu ręki - przypis i przypomnienie dla Mirona i "szpiegów" drużyny pzreciwnej). W sytuacji kiedy niezbędnych jest 2 rezerwowych - bramkarz wydaje się konieczny. W piątek Mikoś zadeklarował się na załatwienie (lub przynajmniej podpytanie) kogoś ze znajomych. Ja cierpliwie czekałem nie dzwoniąc nawet do np. Rafała z Grębałowa. Niestety Mikoś milczy.
Zrozumcie że ja mam w huj obowiązków w robocie o których muszę myśleć 24h - więc nie przysparzajcie mi dodatkowych problemów olewastwem. WAŻNY mecz przed nami a część z Was zero posta na forum, zero SMS który kosztuje 20 groszy i na tyle nas chyba wszystkich stać.
Piłka nożna to sport drużynowy nie tylko na boisku !!!

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group